Blog

Niepewna pewność siebie w drugiej połowie życia

Pracując z kobietami w drugiej połowie życia, które dzielą się ze mną swoimi historiami, niemal w każdym przypadku dotykamy tematu pewności siebie. A raczej jej braku. I jest to temat, który zazwyczaj już od początku wspólnej pracy pojawia się „na tapecie”.

Wiele z tych kobiet to osoby bardzo kompetentne, doświadczone, często zajmujące odpowiedzialne stanowiska w firmach lub prowadzące własne biznesy. Kobiety, którym inni ufają. Na których opiera się rodzina, zespoły w pracy, ważne projekty. Z zewnątrz wyglądają na pewne siebie, stabilne, silne. To słyszą też od swojego otoczenia.

Kiedy jednak zaczynamy rozmawiać głębiej, bardzo często pojawia się to samo zdanie, choć wypowiadane różnymi słowami:
„Wszyscy widzą mnie jako silną kobietę. W środku jednak wcale się tak nie czuję”.

Ten odcinek mojego bloga jest właśnie o tym paradoksie. O kobietach, które z zewnątrz widziane są jako pewne siebie, a w środku wciąż mierzą się z wątpliwościami, różnymi lękami i poczuciem niewystarczalności.

Z czego to wynika?

Brak pewności siebie u dojrzałych kobiet wcale nie jest oznaką słabości, ani porażki. To wynik wielu lat różnych doświadczeń, oczekiwań ze strony innych oraz narzucanych nam ról, które gromadzimy w sobie od młodości. To komentarze, czy porównywania – w domu, w pracy, generalnie w społeczeństwie. Nawet jeśli osiągamy sukcesy, często mierzymy je oczami innych. Z czasem rodzi się w nas wewnętrzny głos, który zaczyna podważać nasze decyzje, umniejszać osiągnięcia i każe wciąż coś komuś udowadniać. I choć na zewnątrz wszystko wygląda stabilnie i pewnie, w środku często kryją się wątpliwości, lęk przed oceną i poczucie, że „jeszcze nie jestem wystarczająca”. I zaczynamy kolejne studia podyplomowe, jeszcze jeden kurs, przerabiamy jeszcze jeden awans. I mamy poczucie, że to się nie kończy.

Jak to wpływa na codzienne życie dojrzałych kobiet?

Wewnętrzny brak pewności siebie potrafi „podgryzać” nasze codzienne decyzje. Nawet te najbardziej błahe. Kobiety, które z zewnątrz wyglądają na pewne siebie, często odkładają swoje pomysły na później (a jeszcze częściej na „wieczne nigdy”), nie mówią o własnych potrzebach, powstrzymują się przed spontanicznością. Porównują się z młodszymi, umniejszają swoim osiągnięciom, czasem nawet rezygnują z marzeń, bo „w tym wieku to już nie wypada”. W pracy i w domu mogą być widziane jako wyśmienite organizatorki, liderki i ekspertki, a jednocześnie w środku kwestionują każdą swoją decyzję. Ten rozdźwięk pomiędzy tym, co widać na zewnątrz, a tym co naprawdę czują wewnątrz, sprawia, że nawet coraz to większe sukcesy nie dają im poczucia pełnej satysfakcji. Codzienne życie często staje się bardziej permanentnym zmęczeniem niż radością.

Czy też tak masz?

Zapraszam Cię dziś do chwili zatrzymania i szczerej refleksji.
Pomyśl:

  • Czy w Twoim życiu pojawia się rozdźwięk między tym, jak widzą Cię inni, a tym, jak sama siebie czujesz?
  • Czy odkładasz pomysły, rezygnujesz z marzeń albo powstrzymujesz się przed działaniem, bo „już nie wypada” lub „nie jesteś wystarczająco dobra”?
  • Czy umniejszasz swoim osiągnięciom, choć inni widzą je wyraźnie?

Jeśli w moim dzisiejszym odcinku rozpoznałaś siebie, pamiętaj, że to nie jest znak słabości. To znak lat doświadczenia, spełniania oczekiwań innych, odkładania siebie na później.

Czy czujesz, że czas zacząć to zmieniać?

Jeśli to już ten moment w życiu, to zapraszam Cię do zrobienia małego kroku w kierunku odbudowania swojej pewności siebie. Tej prawdziwej – płynącej z wewnątrz Ciebie.

Wyznacz sobie jedno zadanie na najbliższy tydzień. Może to być:

  • powiedzenie „tak” własnemu pomysłowi, którego wcześniej się bałaś,
  • zapisanie się na coś, czego zawsze chciałaś spróbować,
  • wypisanie na kartce tego, co w Tobie jest naprawdę mocne i wartościowe.

Nie musisz zmieniać wszystkiego od razu. I uwierz, że nie potrzebujesz spektakularnych sukcesów. Być może tylko świadomego zauważania siebie. I realnego działania, które krok po kroku przywróci Ci pewność siebie. Tą, która czujesz, że była w Tobie od zawsze, ale zagubiła się gdzieś w tej drugiej połowie Twojego życia.