Blog

„Trzeba znać swojego wroga” – z czym walczą dojrzałe kobiety?

Podczas październikowego warsztatu, który miałam przyjemność poprowadzić dla dojrzałych kobiet w Siedlcach, usłyszałam słowa, które zainspirowały mnie do dzisiejszego odcinka mojego bloga.

Rozmawiając z Uczestniczkami o tym, jak tą drugą połowę życia zrobić po swojemu i iść w życiu swoją DROGĄ, wskoczyłyśmy do modułu mojego coachingowego programu pod tytułem „KAMIEŃ W BUCIE”. Odbyłyśmy bardzo ciekawą rozmowę na temat naszych przeszkód i blokad, tych zewnętrznych i wewnętrznych, które hamują nas w dojściu do naszych celów. Zadałam Uczestniczkom pytanie:

„Dlaczego warto jest znać w życiu swoje przeszkody”.

Na co jedna z Uczestniczek odpowiedziała tak:

„Bo trzeba znać swojego wroga.”

Ta odpowiedź z jednej strony wywołała spontaniczny śmiech w naszej grupie, ale z drugiej strony większość z nas się z tym zgodziła. Trzeba znać swojego wroga, aby móc się z nim rozprawić. Świadomość tego, co nas blokuje i nie pozwala pójść o kolejne kroki dalej, to podstawa do tego, aby podjąć odpowiednie działania.

Kobiety, z którymi pracuję najczęściej odkrywają i nazywają „po imieniu” następujące przeszkody:

Przeszkody zewnętrzne:

  • Wysysające energię relacje, czasami naprawdę toksyczne
  • Brak wsparcia od otoczenia, nawet tego najbliższego
  • Ciągłe „ładowanie” na nasze barki spraw i problemów innych
  • Natłok obowiązków i odpowiedzialności, zarówno w domu jak i w pracy
  • Ciągły życiowy pęd w zawrotnym tempie

Przeszkody wewnętrzne

  • Poczucie ciągłej presji, że przecież muszę to i tamto, a w zasadzie to muszę wszystko
  • Brak wewnętrznego przyzwolenia na odpoczynek, nawet kiedy organizm daje bardzo czytelne sygnały, że to już ten czas
  • Stawianie potrzeb innych ponad swoje potrzeby
  • Perfekcjonizm, bo przecież muszę wszystko zrobić idealnie
  • Umniejszanie swoich osiągnięć i sukcesów
  • Poczucie niewystarczalności w pełnieniu różnych ról życiowych (nie wystarczająca żona, mama, córka, siostra, szefowa, pracownica, sąsiadka)

To jak walczyć z tym wrogiem? 

W pierwszej kolejności zapraszam Cię do nazwania swoich przeszkód. Wypisz je sobie na kartce, zobacz, gdzie mają swoje źródło: na zewnątrz czy wewnątrz. Przyjrzyj się im uważnie. To co tak naprawdę Tobie przeszkadza? Co najmocniej blokuje Ciebie w zrobieniu kolejnego kroku w procesie budowania swojego życia na Twoich warunkach? Dopiero jak wykonasz tą pracę, możesz zabrać się za kwestionowanie oraz określanie sposobów pokonywania tych przeszkód i radzenia sobie z nimi w życiu.

W pracy coacha bardzo lubię ten etap pracy z moimi Klientkami, kiedy identyfikują swoje przeszkody i nie służące im przekonania i zamienią je na te, które pomagają dzielnie przejść przez różne życiowe zakręty. Razem wyrzucamy ten kamień z buta.

Ciekawa jestem jak jest u Ciebie?

Znasz już swojego wroga? 😉