Blog

Co blokuje dojrzałe kobiety przed zmianą?

Podczas jednego z moich spotkań z kobietami w drugiej połowie życia, zadałam uczestniczkom takie pytanie: „Co Cię blokuje przed zmianą?”

Każda z kobiet mogła anonimowo wpisać jedno lub kilka słów. Po chwili na ekranie pojawiła się chmura odpowiedzi. Okazało się, że najczęściej udzielonymi odpowiedziami były: strach i brak pewności siebie. Tuż za nimi pojawiły się kolejne: praca, obowiązki, finanse, lęk, brak pomysłu, brak czasu, brak asertywności.

Patrząc na te słowa, potwierdza się, że wiele z nas – dojrzałych kobiet – mierzy się z bardzo podobnymi blokadami.

Strach i brak pewności siebie

Te najczęściej wymieniane słowa nie pojawiły się tam przypadkiem. Strach przed zmianą w drugiej połowie życia potrafi realnie zatrzymać nas przed decyzją i działaniem. Pojawiają się pytania:

  • A co jeśli mi się nie uda?
  • Czy nie jestem już na to za stara?
  • Co powiedzą inni?
  • Czy dam sobie radę?

Dojrzałe kobiety często przez wiele lat są odpowiedzialne za innych – za dzieci, rodzinę, pracę. A to może prowadzić do postawy pod tytułem: „Lepiej nie ryzykować, lepiej się nie wychylać”.

Problem jednak polega na tym, że strach nie znika sam. Możemy zacząć „wypraszać” go z naszego życia dopiero wtedy, kiedy uświadomimy sobie, czego tak naprawdę się boimy i zaczniemy z tym pracować.

Praca i obowiązki

Kolejną dużą blokadą okazały się praca i codzienne obowiązki. Dojrzałe kobiety bardzo często żyją w trybie ciągłej odpowiedzialności. Praca zawodowa, organizacja domu, rodzina, zajęcia dzieci, często także rodzice wymagający pomocy, a czasem już także wnuki.

W tym wszystkim bardzo łatwo jest zgubić siebie.

Zmiana zaczyna się wtedy, gdy zaczynamy sobie zadawać jedno ważne pytanie: Czy w tym wszystkim jest jeszcze miejsce dla mnie?

Finanse, brak czasu, brak pomysłu

Na slajdzie pojawiły się też bardzo konkretne bariery: finanse, brak czasu, brak pomysłu.

To są bardzo realne przeszkody, których nie da się po prostu zignorować. Ale często, gdy zaczynamy rozmawiać głębiej, okazuje się, że pod nimi kryje się jeszcze coś – wątpliwość, czy w ogóle mamy prawo czegoś chcieć dla siebie.

A przecież druga połowa życia nie musi być tylko kontynuacją tego, co było do tej pory. Może być też momentem na nowe decyzje, wejściem w nowe nawyki, zwolnieniem w życiowym pędzie i poszukaniem swojej własnej ścieżki.

Brak asertywności

Wśród odpowiedzi pojawiło się też słowo, które bardzo często wraca w pracy z dojrzałymi kobietami: asertywność. Przez lata wiele z nas nauczyło się mówić „tak”, nawet kiedy w środku czujemy „nie”. Tak może było szybciej, wygodniej dla innych, bo tak nas nauczono.

Tylko że z czasem pojawia się zmęczenie i zaczynamy ponownie pytać siebie: „A gdzie w tym wszystkim jestem ja?”

Ważna refleksja

Uświadomienie dobie swoich blokad, nazwanie ich, przyjrzenie się, o czym one tak naprawdę są, nie jest porażką. Wręcz przeciwnie. To może być pierwszym krokiem do zmiany.

Małe ćwiczenie na dziś

Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie na to jedno ważne pytanie:

Co dziś najbardziej blokuje mnie przed zmianą, której bardzo pragnę?

  • Czy to jest strach?
  • Brak pewności siebie?
  • Brak czasu?
  • A może coś zupełnie innego?

Nazwij to. Stań ze sobą w prawdzie. Bo dopiero kiedy dokładnie zobaczymy swoją blokadę, możemy świadomie zdecydować, czy nadal chcemy, żeby wpływała na nasze życie i nasze działania.

Czasem największą zmianą w życiu nie jest od razu działanie. Czasem jest nią moment, w którym przestajemy udawać, że nic nas nie blokuje.