„Dorota, ale tak dokładnie to ja nie wiem, czego chcę”. To zdanie często pojawia się w mojej pracy z dojrzałymi kobietami. Ono paradoksalnie pojawia się wtedy, kiedy zaczynasz w życiu coś zmieniać. Szczególnie w drugiej połowie życia, kiedy wiele rzeczy, które przez lata były oczywiste, przestaje już takie być.
Dzieci są bardziej samodzielne. Zmienia się Twoje podejście do pracy, albo pojawiają się myśli, że chciałabyś robić już coś innego. Diametralnie zmienia się lub kończy ważna dla Ciebie relacja. Zaczynasz inaczej patrzeć na siebie i odważniej nazywać swoje potrzeby.
Pytanie o to, czego tak naprawdę chcesz, wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Nawet na etapie, kiedy już rozpoczyna się Twoja zmiana. Często jest tak, że odpowiedź nie przychodzi od razu.
Wtedy zamiast „znęcać się” nad wymyślaniem odpowiedzi 😉 zadaję dojrzałym kobietom inne pytanie: „A czego na pewno nie chcesz?”
I najczęściej jest tak, że to akurat wiemy bardzo dobrze:
- Nie chcę już ciągle się tak pędzić ora rana do wieczora.
- Nie chcę być dostępna dla wszystkich kosztem siebie.
- Nie chcę wiecznie rozwiązywać problemów innych.
- Nie chcę pracować w taki sposób jak dotychczas.
- Nie chcę kolejny raz udawać, że wszystko jest w porządku.
- Nie chcę relacji, w której tylko ja się staram.
- Nie chcę być „ogarniaczką” wszystkiego w domu.
- Nie chcę robić czegoś wyłącznie dlatego, że „tak wypada”.
Wiedzieć, czego nie chcesz, to już jest bardzo dużo. To jest już początek dojścia do tego, czego tak naprawdę chcesz.
Każde „nie chcę” jest wskazówką. Mówi nam o tym, co jest dla nas ważne.
Jeśli nie chcę już ciągle się spieszyć, być może potrzebuję więcej spokoju. Jeśli nie chcę zawsze stawiać innych przed sobą, być może potrzebuję więcej przestrzeni i czasu tylko dla siebie. Jeśli nie chcę już wykonywać pracy, która mnie nie cieszy, być może potrzebuję poszukać większego poczucia sensu.
„Nie chcę” może być pierwszym krokiem do znalezienia odpowiedzi na pytanie „czego chcę?”.
Nie musisz od razu wiedzieć, jak ma wyglądać Twoje życie za pięć lat. Nie musisz mieć gotowego planu już dziś. Możesz zacząć świadomie nad nim pracować. A potem zrobić kolejny krok i po nim kolejny.
Jeśli czujesz, że nie masz gotowej konkretnej odpowiedzi na pytanie „Czego tak naprawdę chcę?”, to zapraszam Cię do takiego ćwiczenia:
- Weź kartkę papieru, podziel ją na pół. Po lewej stronie wpisz wszystko to, czego wiesz, że na pewno nie chcesz w Twoim dojrzałym życiu. Dokończ zdanie „Nie chcę już…” Bez cenzury, bez (jak to zwykłam mówić moim Klientkom) zaciągania hamulca ręcznego.
- Następnie przy każdym wymienionym punkcie, czego nie chcesz, dopisz po prawej stronie kartki, to, czego potrzebujesz w zamian.
Najczęściej to właśnie tam zaczyna pojawiać się odpowiedź.
Aby zobaczyć, dokąd tak naprawdę chcesz pójść, najpierw powiedz sobie: „Tędy na pewno już nie chcę.”
I to naprawdę może być pierwszy krok do zmiany drugiej połowy Twojego życia na takie, jakim naprawdę chcesz żyć.